środa, 19 lutego 2014

Koniec zimy! wiosna przyszła:)


Spacery, zabawy w śniegu i wiele warstw ciepłych ubrań - to domeny mroźnej zimy, oczywiście outdoorowej. Ciepłe obiadki i herbatki pod kołderką to zima domowa:) Franek poznał, i zdaje się, polubił obydwie wersje. Zjeżdżał nawet na sankach, ale niestety nie udało się tego uwiecznić na fotografii, zatem Franek na sankach w 2014 roku będzie istniał jako nienamacalne, gołym okiem newidzialne wspomnienie w mojej głowie. W każdym razie udało się uwiecznić chwile radości na śniegu w Parku Skaryszewskim - drugim najładniejszym Parku miejskim w Warszawie, zaraz po Łazienkach.
W domu nie tylko pija się herbatki pod kołderką, ale czyni się też wiele innych ciekawych rzeczy. Nasze drugie podejście do farb wyglądało następująco.
Przy czym warto wspomnieć, że żółta farba na brązowej podłodze tak mi przypadła do gustu, że zmyłam ją dopiero po trzech dniach, natomiast na niebieskich puzzlach zadomowiła się na dobre. Franek babra się w farbach z fascynacją, natomiast kiedy przychodzi do rysowania kredkami, woli używać ich, jako pałeczek do bębenków, wystukując nimi szalone rytmy, tudzież jako gryzaków:)
Fajnie jest też czasem pograć sobie na jakichś klawiszach:)
Nie wiem, czy to tylko chwilowe przejaśnienie pogodowe, czy zima wróci, ale jak na razie jest fantastyczne słoneczko. Byliśmy przedwczoraj w Ogródku Jordanowskim na Saskiej Kępie. Na zdjęciu Franko ma na sobie szelki, które pomagają nam go okiełznać na spacerze. Sprawują się świetnie, zwłaszcza w naszej bezwózkowej sytuacji. Co prawda wózek jest, ale odkąd Franek zaczął przemierzać świat na własnych nogach, nie da rady przekonać go do siedzenia w wozie.
Na zdjęciu z tatką coś sobie gmerają.
Już niedługo kolejny wpis!:)
a na deser obiadek!
good quality food;]
omnomnomnomnom

1 komentarz:

  1. jeszcze raz - bardzo fajne zdjęcia :-) podobają się Babci szczegolnie te ze Skaryszaka - pamietam jak chodzilysmy tam razem i z Jockerem :-)

    OdpowiedzUsuń